Łambinowice (1815-1945 Lamsdorf O/S)  niewielka   miejscowość  w  województwie   opolskim  położona  na Równinie Niemodlińskiej, usytuowana kilkanaście  kilometrów od miasta  Nysa. Choć wzmiankowana  już w średniowieczu (Lambinowicz, Willa Lamberti),  ze  względu na swe położenie  na pograniczu włości świeckich i kościelnych biskupów wrocławskich, oddalona  od  szlaków kupieckich,  nigdy nie rozwinęła się w  stopniu wystarczającym do nadania jej miana  ośrodka  handlu czy rzemiosła.     

Zmiany,  sprawiające,  że  dotychczas mało znana nazwa Lamsdorf przez długie lata odbijała się głośnym echem w wielu krajach, wykraczając nawet poza granice Europy,  nadeszły całkiem przypadkowo wraz z drugą połową XIX wieku. Ówczesne pruskie Ministerstwo Wojny, potrzebujące nowych terenów do ćwiczeń dla 6. Śląskiej Brygady Artylerii z Wrocławia, wchodzącej w skład III Armii, której dywizje stacjonowały również na terenie garnizonu wojskowego w Nysie, zakupiło od kupca Heimanna Cohna  z  Niemodlina  ponad 330 hektarów gruntu, usytuowanego w pobliżu wioski Łambinowice, pomiędzy  miejscowościami: Szadurczyce (Schaderwitz), Klucznik (Kleuschnitz),  Jakubowice  (Jakobsdorf),   Goszczowice (Guschwitz), Sowin (Sabine), Wierzbie (Wiersbel),  będącymi  w  administracyjnych granicach powiatu  niemodlińskiego.  Zakupu dokonano wiosną  1862 roku   po rozważeniu wielu ofert.  Pieczę  nad zajętym przez wojsko obszarem  powierzono dowództwu garnizonu nyskiego, czyniąc go   odpowiedzialnym   za   zagospodarowanie   terenu   przeznaczonego  pod  poligon wojskowy. Pod jego też nadzorem  rozpoczęto karczowanie terenów leśnych i nieużytków, ich niwelację, budowę dróg i  prowizorycznych drewnianych baraków, służących do przechowywania ekwipunku wojskowego.

Pierwsze  ćwiczenia  wojska  na  poligonie  w Łambinowicach  odbyły się latem 1864 roku. Początkowo ćwiczenia  miały charakter manewrów,  na które przybywały brygady  kawalerii i artylerii z całego wrocławskiego okręgu wojskowego.  Przybywający na manewry żołnierze,  zgodnie z ówczesnym pruskim prawem, kwaterowani byli w  domach  okolicznej  ludności  cywilnej.  Prawo  szczegółowo  definiowało  zasady takiego  kwaterunku.  Każdemu  oficerowi  należało oddać do dyspozycji samodzielny pokój, zapewnić  posiłki  składające  się  z określonej ilości mięsa, jarzyn i napitku. Nieco mniejsze prawa w tym względzie  przysługiwały podoficerom i szeregowym żołnierzom. Na ludność cywilną przypadał również obowiązek utrzymania koni należących do wojska. Armia, zobowiązana do pokrywania kosztów kwaterunku, zazwyczaj nie wywiązywała się w pełni z nałożonego obowiązku. Przeznaczane na ten cel fundusze i zatwierdzane odgórnie limity nie  kompensowały kosztów poniesionych przez gospodarzy, co stwarzało wiele  konfliktowych  sytuacji. Odpowiedzialny za rozwiązywanie kwestii spornych pomiędzy armią  a „goszczącą” ją ludnością cywilną był  starosta powiatu niemodlińskiego. Do jego obowiązków należało zaspokajanie roszczeń wojska, jak i reprezentowanie  okolicznej ludności. Biorąc pod uwagę  sprzeczność interesów i nie mogąc częstokroć znaleźć stosownych, godzących obie strony rozwiązań, starosta  wielokrotnie zmuszony  był  interweniować w rejencji opolskiej, a nawet – w sejmiku śląskim we Wrocławiu. Dla podkreślenia wagi problemu należy dodać, że na ćwiczenia poligonowe przybywało każdorazowo kilkunastu oficerów, ponad dwa tysiące żołnierzy i podoficerów oraz około tysiąca koni. Dodatkowym problemem, którym obarczano również okoliczną ludność cywilną, był obowiązek dostarczania  tak zwanych podwód. Składały się one z wozu, konia (wołu) oraz woźnicy i musiały być organizowane na każde wezwanie wojska do  transportowania ekwipunku, żywności czy też chorych bądź rannych żołnierzy, odwożonych  do szpitali w Nysie lub w Grodkowie. Innym problemem, wywołującym protesty, było tworzenie stref bezpieczeństwa i bezwzględne wyłączanie z użytkowania na czas „strzelania artylerii”, sąsiadujących z poligonem, znacznych połaci pól, łąk i dróg dojazdowych. W porze żniw niedostępność tych terenów dla prac polowych była wielkim utrudnieniem i przyczyną niezadowolenia większości miejscowych  rolników. Wystrzeliwane pociski niejednokrotnie niszczyły uprawy, a armia - choć na bieżąco starała się rekompensować wyrządzone szkody - stawała się coraz większym intruzem dla okolicznych mieszkańców. Problemy nabrzmiały  do tego stopnia, że w 1870 roku trafiły w formie petycji do parlamentu w samym Berlinie.

Konflikt częściowo rozwiązała wojna z Francją. We wrześniu 1870 roku zapadła decyzja o umieszczeniu na terenie poligonu w Lamsdorf  francuskich jeńców wojennych  i  wybudowaniu baraków, mogących  pomieścić 3 tysiące wziętych do niewoli żołnierzy. Po   zakończeniu działań wojennych  baraki planowano wykorzystać na potrzeby wojska, co w znacznym stopniu miało odciążyć miejscową ludność od obowiązku kwaterunku. Podjęto również decyzję o budowie lazaretu. W tym czasie na skraju obozu powstał pierwszy cmentarz jeniecki, zwany francuskim (Franzosenkirchhof), na którym chowano zmarłych jeńców. Po zakończeniu wojny żołnierze francuscy ufundowali marmurowy pomnik posadowiony pośrodku cmentarza, kryjącego  mogiły zmarłych Francuzów.

Pod koniec XIX wieku nastąpiła dynamiczna rozbudowa obiektów poligonowych. Ze względów technicznych zwiększono prawie trzykrotnie areał poligonu poszerzając go o sąsiadujące grunty okolicznych właścicieli. Z biegiem czasu wzrosła również liczba  ćwiczących,  do  których dyspozycji  wybudowano oberżę,  kasyna oficerskie i  podoficerskie  oraz kantynę. Uruchomiono filię urzędu pocztowego, wyposażoną w telegraf. Niedługo potem powstał również hotel i osiedle dla stałej kadry obsługującej poligon. Obóz, mający już charakter stacjonarny, podzielono na dwie części: obóz artylerii pieszej Fußlager - nazywany później Lager I - i obóz  artylerii  polowej Feldlager, nazwany  Lager II. Ważnym  wydarzeniem, mającym olbrzymi wpływ na dalszą dynamikę rozwoju obiektu, było oddanie do użytku w1887 roku linii kolejowej - łączącej Łambinowice z Opolem i Nysą - oraz budowa kolejki wąskotorowej, poprowadzonej z dworca kolejowego w Łambinowicach na teren poligonu. Po wprowadzeniu regularnych  kursów pociągów pomiędzy Opolem i Nysą   uruchomiono bardzo sprawną konduktorską pocztę kolejową, a funkcjonującą na terenie obozu dotychczasową filię  poczty w Korfantowie przemianowano na filię nowo powstałej poczty w Łambinowicach i nazwano ją Lamsdorf 2 (później Lamsdorf-Schießplatz).  Niedługo  potem utworzono  drugą  filię  poczty.  Ostatecznie  w  1900 roku na  terenie  obozu funkcjonowały  dwie   placówki  pocztowe, nazwane: Lamsdorf - Uebungsplatz 1 i  Lamsdorf – Uebungsplatz 2, usytuowane  odpowiednio  na terenie obozów Lager I i Lager II. Stacjonujący w Łambinowicach żołnierze, których  liczba  ciągle wzrastała, mogli swobodnie prowadzić   bogatą   korespondencję,    dostarczaną  do   adresatów  drogą   pocztową na terenie całych Niemiec. W tym czasie poligon stał się samodzielnym okręgiem administracyjnym. Nadaną mu wcześniej nazwę „Okręg Dworski Poligon Artylerii Niemodlin na Górnym Śląsku” (Gutsbezirk Artillerie-Schießplatz Falkenberg O/S) zmieniono ostatecznie na „Okręg Urzędowy Poligon Łambinowice” (Amtsbezirk Truppenübungsplatz   Lamsdorf) usytuowane   na   jego   terenie  obozy  wojskowe nazwano „obozami baraków pod Niemodlinem” (Barakenlager bei Falkenberg).

Zasadniczą zmianę w funkcjonowaniu poligonu przyniosła I wojna światowa. Wówczas to ponownie zdecydowano się na utworzenie na jego terenie obozu jenieckiego. Pierwszy transport jeńców wojennych przybył do Lamsdorf  pod koniec sierpnia 1914  roku. Byli to jeńcy rosyjscy wzięci do niewoli w starciach na terenie Prus Wschodnich. W następnych transportach przywożono już nie tylko Rosjan, ale również Rumunów, Włochów, Serbów, Anglików, Francuzów, Belgów i Greków, głównie szeregowych żołnierzy. Oficerów było  niewielu. Wśród  osadzonych były również  kobiety - żołnierze  oraz  ludność  cywilna.  Jeńców lokowano w specjalnie wybudowanych na ten cel barakach umiejscowionych na terenie poligonu. Utworzono w ten sposób nowy obóz, składający się z sześciu części oznaczonych cyframi i literami: III, IIIa, IV, V, VIa, VIb.   Jednocześnie,  w celu poprawy organizacji funkcjonowania obozu, przebudowano linię kolejki wąskotorowej. Przy pracach zatrudniano głównie więzionych żołnierzy. Po zakończeniu wojny obóz jeniecki,  przez  który  przeszło około 90 tysięcy jeńców wojennych, zlikwidowano. Ewakuacja więzionych żołnierzy trwała dwa lata. Ostatni jeńcy rosyjscy opuścili Lamsdorf w październiku 1920 roku. Wielu jeńców nie doczekało jednak końca wojny. Pochowani w blisko w siedmiu tysiącach mogił, spoczęli na dużym cmentarzu umiejscowionym obok istniejącego wcześniej  cmentarza francuskiego.

Po opuszczeniu  obozu przez ostatnich jeńców  teren  poligonu  opustoszał. Co prawda armia niemiecka, opieszale podchodząca do postanowień traktatu  wersalskiego, organizowała tu  jeszcze ćwiczenia artylerii,  to jednak odbywały się one sporadycznie. Wkrótce na terenie  poligonu urządzono obóz przejściowy dla uciekinierów (Flüchtingslager), przybywających  do  Niemiec z terenów wyłączonych  po  wojnie spod  panowania  Rzeszy.   Kwaterowano  ich  w  barakach  byłego  obozu  jenieckiego  Lager  V. Również najstarsze obozy wojskowe  Lager I i Lager II zamieniono na kwatery dla repatriantów z Górnego Śląska. Baraki z  pozostałych  obozów  rozebrano. Duża rotacja wśród  przesiedleńców sprawiła, że przez obóz  przewinęło się kilkadziesiąt tysięcy osób, szukających miejsca do życia w nowej powojennej rzeczywistości. Dla niektórych z  nich Lamsdorf pozostał miejscem ostatecznego spoczynku. Zmarłych repatriantów pochowano na cmentarzu z  czasów I wojny światowej  w  pobliżu mogił żołnierzy włoskich. Mimo likwidacji obozu w 1924 roku, część  budynków Lager ILager II zamieszkiwana była przez repatriantów jeszcze do 1934 roku.

W  latach 30. Lager II  a  później  Lager I zamieniono na ośrodki szkoleń sportowych o   charakterze paramilitarnym. W 1933 roku na terenie Lager II utworzono szkołę sportową oddziałów szturmowych S.A. (Sportschule Sturmabteilung), a kasyno oficerskie zamieniono na stołówkę. Na poligonie prowadzono intensywne ćwiczenia strzeleckie. Ćwiczyła tutaj straż kolejowa, ochotnicza służba pracy (Reichsarbeitsdienst - RAD), Związki Niemieckich Schronisk Młodzieżowych (Reichsverbände  der Deutschen Jugendherbergen). Na zajęcia  przyjeżdżała również młodzież z pobliskiego Państwowego Katolickiego Gimnazjum Carolinum z Nysy (Staatlisches Katholisches Gymnasium Carolinum). Część obszaru  poligonu  wydzierżawiono pod pastwiska i ziemię uprawną. Pod koniec lat 30. poligonem na nowo zainteresowała się armia.

Na  krótko  przed  wybuchem  II wojny  światowej, w 1939 roku,  kolejny  raz podjęto  decyzję o wykorzystaniu terenów poligonowych do zorganizowania obozu jenieckiego dla  żołnierzy wziętych do niewoli podczas planowanych przez armię niemiecką działań  wojennych.  Na terenie obozu Lager II zorganizowano obóz przejściowy  dla   jeńców  Dulag  (Durchgangslager).   Po  kampanii  wrześniowej w wojnie  z  Polską   przemianowano go na obóz stały dla szeregowych żołnierzy i podoficerów o nazwie Stalag VIIIB/344  (Stammlager VIIIB/344 Lamsdorf) - po1940 roku zwany Britenlager. Pierwszy transport jeńców z Polski przybył do Lamsdorf  5.października 1939 roku.  Stanowiło go 18 oficerów, 940  żołnierzy i 7 osób cywilnych. W czerwcu 1940 roku przywieziono do obozu grupę jeńców alianckich, liczącą 2726 Brytyjczyków. Od tej pory, przez wszystkie lata wojny, do Lamsdorf przybywały kolejne transporty jeńców ze wszystkich frontów Europy. Byli wśród nich: Amerykanie, Belgowie, Czesi, Francuzi, Grecy, Holendrzy, Jugosłowianie, Kanadyjczycy, Rosjanie. Łącznie  do obozu trafiło około 300 tysięcy osób.  Najliczniejszą grupę jeńców, szacowaną na ok. 200 tysięcy osób, stanowili żołnierze radzieccy. Dla nich  stworzono oddzielny obóz o nazwie Stalag 318, później przemianowany na  Stalag VIII F/344 (zwany Russenlager). Przez cały czas istnienia był on źródłem siły roboczej dla śląskiego przemysłu i rolnictwa. Około 40 tysięcy przetrzymywanych tam jeńców radzieckich nie doczekało końca wojny. Chowano ich bezimiennie na wyznaczonym w  1942  roku  cmentarzu  usytuowanym  niedaleko  obozu.  Po 1943 roku  na  terenie obozu VIII F  osadzano  internowanych  Włochów, a  w 1944 roku - powstańców warszawskich i słowackich. W wyniku reorganizacji, dokonanych w latach  1940-1943, obóz jeniecki w Lamsdorf stał się jednym z największych kompleksów jenieckich okresu II wojny światowej.

         Koniec II wojny światowej przyniósł kolejne zmiany dla Łambinowic, które wraz z pozostałą większością Śląska, decyzją zwycięskich mocarstw, podjętą na konferencji w Poczdamie, weszły w skład państwa polskiego. Nie zakończyło to jednak obozowego ciągu  historii. Nowi gospodarze Łambinowic jeszcze w 1945 roku,  wykorzystując pozostawioną   przez  Niemców  infrastrukturę  obozową,  zorganizowali na terenie byłego obozu Lager I obóz pracy, nazywany również obozem dla wysiedlonych Niemców lub obozem  przesiedleńczym.  Wśród przetrzymywanych tam ludzi większość stanowili wysiedleni mieszkańcy okolicznych miejscowości, oczekujący na wyjazd  do  Niemiec.  Szacuje się,  że  przez bramy obozu  przeszło 5 – 6 tysięcy ludzi, z czego  około 1,5 tysiąca nie przeżyło.  Większość z nich stanowiła ludność niemiecka. Ciała zmarłych  chowano bezimiennie   niedaleko ogrodzenia obozowego. Obóz zlikwidowano jesienią 1946 roku, a tereny byłego poligonu w całości przejęło wojsko.  

Elżbieta i Mariusz Woźniakowie

 powrót do strony tytułowej